25 November 2015

Jak nie olewać miasta cz. II – ludzki wymiar miasta

Architektura  |  Ludzie w mieście  |  Nie olewamy miasta  |  Przestrzenie w mieście

Rosnące zainteresowanie zagadnieniem wartościowej, dobrej przestrzeni publicznej, jest niejako odpowiedzią na zmęczenie mieszkańców miast dotychczasową polityką planistyczną. Wraz z szeroką dostępnością samochodów, wypełniających po brzegi ulice, skwery, chodniki, priorytetem stało się zapewnienie odpowiedniej ilości miejsc do parkowania i właściwych szerokości przejazdów. W ten sposób ludzki wymiar miasta rozpłynął się w chmurze toksycznych gazów.

Głównym zadaniem miast było od początku gromadzenie ludzi, tworzenie przestrzeni, w których toczy się życie oraz aktywowanie wspólnych działań na rzecz rozwoju gospodarki i kultury. Miejsca publiczne służyły zatem przede wszystkim jako terytorium spotkań, wymiany handlowej oraz jako przestrzeń komunikacji, spajająca obszary o konkretnej funkcji użytkowej. Nawiązywanie kontaktów społecznych  – a co z tym związane – tworzenie miejsc przyjaznych dla użytkowników, sprzyjających takim zachowaniom, to priorytet, który został zagubiony w nowoczesnej urbanistyce.

W tej chwili zmienia się sposób myślenia o przestrzeni. Miasta zaczynają dbać o swoich mieszkańców, ich zadowolenie i komfort użytkowania. Kreatywne miasto, tętniące życiem, atrakcyjne, bezpieczne i ekologiczne, to ideał i jednocześnie cel transformacji. To także odpowiedź na powstające modele społeczne – społeczeństwo amatorów czasu wolnego, które oczekuje ciekawej, zróżnicowanej oferty miejskiej i nowych doświadczeń. Tylko czy to jest takie proste?

nom 1

Przede wszystkim trzeba zacząć od tempa, przekonać mieszkańców do przemieszczania się pieszo, bądź rowerem. Kontrowersyjne ograniczenia ruchu samochodowego w miastach, są zabiegiem koniecznym. Nie tylko w celu odzyskania przestrzeni zajętych pod przeskalowane jezdnie, ale także ze względu na przerażający poziom zanieczyszczenia powietrza. To założenie na dużą skalę, jest możliwe do zrealizowania na zasadzie drobnych zmian, akupunktury. Dużą rolę odgrywa odpowiedni rozwój transportu publicznego: do ważnych, atrakcyjnych miejsc powinniśmy docierać łatwo, wygodnie, bezpiecznie. Oprócz dostępności, ważnym aspektem jest także dbałość o przyjemne otoczenie tj. tworzenie ciągów spacerowych, powiązanych z siecią przystanków komunikacyjnych oraz stacjami rowerów miejskich. To najprostsze i najbardziej wydajne rozwiązanie. Przykłady z całego świata pokazują, że zmienne warunki atmosferyczne, którymi często usprawiedliwiane są zaniedbania w zakresie infrastruktury, nie mają żadnego znaczenia.

Wraz z ograniczeniem prędkości w mieście, powstanie także większe zapotrzebowanie na wykreowanie przestrzeni publicznych, wyjątkowych, o inspirującym i stymulującym działaniu na użytkowników. Nie wystarczy samo wydzielenie placów i udostępnienie ich mieszkańcom miast. Aby ich zachęcić, trzeba zapewnić odpowiednio atrakcyjne warunki do pozostawania w tych miejscach, pozwolić na  aktywne uczestnictwo, zróżnicować paletę możliwości. Drobne inicjatywy tj. plenerowe kina, siłownie, ścieżki do biegania, punktowa oferta gastronomiczna, mogą zainicjować duże zmiany, chociaż ich wprowadzanie odbywa się stopniowo. Wspólny interes, jakim może być rodzaj grupowej aktywności, sprzyja integracji, przywiązaniu do miejsca, sprawia, że użytkownicy postrzegają ją jako własną i zaczynają się z nią identyfikować. W następstwie tego należy także dbać o jej estetykę i chronić przed wandalizmem.

Niezależnie od kulturowych tradycji, położenia geograficznego, klimatu, przestrzeń publiczna jest  wartością uniwersalną każdego miasta. To nie budynki ją tworzą, ale to co dzieje się pomiędzy nimi, chociaż piękna oprawa także nie pozostaje bez znaczenia.

Tekst: Izabela Bartosik

Powrót do listy